Hotel FOCUS w Łodzi.

 

Witajcie! O tym hotelu musiałem napisać.

Dla kolejnego wpisu planowałem sięgnąć do zasobów mojego archiwum, nie miałem zamiaru odkrywać nowego miejsca. Wyjechałem z Bydgoszczy, odwiedziłem klientów i skierowałem się ku mojemu kolejnemu celowi – Łodzi.

Niestety, w moim ulubionym hotelu w Pabianicach (o którym też niedługo napiszę, bo jest tego wart), brak wolnych miejsc. Zatrzymałem się więc na parkingu przy autostradzie i w ruch poszedł Wujek G i spółka. Skanując treść, zastanawiałem się jednocześnie, nie po raz pierwszy zresztą, które słowa kluczowe muszą paść w opisie nowego dla mnie hotelu i jak ten hotel powinien być przedstawiony na zdjęciach, żeby w mojej głowie nastąpił ostateczny klik: BIORĘ GO!

Sporządzę kiedyś taką analizę i napisze o tym, bo to bardzo ciekawe, jakie treści przyciągają lub zniechęcają potencjalnych klientów do podjęcia decyzji.

Przez kilka minut bezskutecznego skanowania ofert, wszystkie po kolei  odrzucałem. Aż tu nagle, po kilku sekundach lektury rozlega się klik:

OBIEKT NAMIERZONY: Hotel Focus Łódź.

 

Rezerwacja zajęła chwilę, zanotowałem adres i powróciłem na autostradę, kierując się do Łodzi. Bardzo rzadko mam stuprocentową pewność co do wyboru nie znanego jeszcze hotelu ale tym razem byłem spokojny…

 

… i nie zawiodłem się. Pierwsze wrażenie i przyjęcie na recepcji: znakomite. Miłe, szczere i naturalne.

Mogę wyróżnić kilka rodzajów uprzejmości. Jest uprzejmość poprawna, wyuczona, udawana, nieszczera, proceduralna, wymuszona, a ta na recepcji była po prostu naturalna. Naturalną uprzejmość można wyczuć od razu, bo nie niesie ona z sobą zbędnych ciężarów.

Nie omieszkałem pochwalić za to Pani Recepcjonistki, a ona na to:

„Wie Pan, nie zawsze ma się siłę trzymać zawsze ten sam poziom, dziś na przykład był bardzo ciężki dzień… „

A jednak się da, mimo ciężkiego dnia. Zagaduję Panią w innej sprawie:

„Czy parking jest dodatkowo płatny?”

„Tak, 25 zł.”

„O tym nie wspominała Państwa oferta…” – sprawdzam jej reakcję, choć faktycznie nie było tego w ofercie.

„No to anulujemy tę opłatę!”

Przyznam, że na tak szybką reakcję nie liczyłem.

„A może tak sobie Pani anulować?” – drążę temat.

„Jasne, że mogę, jest Pan naszym gościem. Poza tym, jest Pan u nas po raz pierwszy.”

„A jaką mają Państwo regularną cenę za pokój? Bo nie ukrywam, że bywam w Łodzi regularnie i szukam stałego hotelu…”

„W tej sprawie polecę Panu Panią Menedżer, która zajmuje się ustalaniem indywidualnych cen z klientami. Niestety, dziś już jej nie ma ale będzie rano. Ja zresztą też będę od rana, to Pana z nią skontaktuję.”

Nic dodać, nic ująć. Chętnie bym sobie z Panią jeszcze pogawędził ale miała ciężki dzień, więc nie będę świnia 🙂 Kieruję się do pokoju.

A tam….

PRZESTRZEŃ! Olbrzymia, odstresowująca przestrzeń, która wciąga i uspokaja. Wysoki sufit, olbrzymie okno, jednym słowem, jest lepiej niż dobrze!

Wygodny fotel, wygodne krzesło, duże biurko, oszczędny układ mebli, za oknem widok starej przemysłowej Łodzi pomieszany z jej nowoczesnym, współczesnym obliczem.

Już kiedyś byłem w Łodzi w podobnym miejscu – starym budynku przemysłowym zaadoptowanym na obiekt hotelarski. Robi to niesamowite wrażenie i stwarza specyficzny klimat, gdzie ma się wrażenie obcowania z kawałkiem historii w komfortowych warunkach. Focus Hotel Łódź ma dodatkowo jeszcze jeden atut: naturalnie sympatyczny i uczynny personel. Przekonałem się o tym w restauracji, gdzie zostałem świetnie obsłużony.

Restauracja mieści się na dole i zajmuje praktycznie cały parter, gdzie górują dwie wysepki: jedną jest recepcja, drugą: bar.

Z ciekawością sięgnąłem po menu, obawiając się wysokich cen a tu kolejna miła niespodzianka: za dwudaniowy obiad zapłaciłem 30 zł a przyznam, że kucharza mają niebylejakiego. Wegetariańska zupa pomidorowa, bardzo gęsta, bo składająca się głównie z tartych pomidorów i innych warzyw, grillowana pierś z kurczaka z ryżem i warzywami smakowały wyśmienicie!

No i pan kelner, grzeczny, niearogancki (a do takich mam często pecha) i naturalnie usłużny otrzymał ode mnie zasłużony napiwek.

Hotelowe wieczory mam zawsze zarezerwowane na pracę. Tym razem też się nie zawiodłem. W ciszy i spokoju, na obrotowym fotelu biurowym, przy wygodnym i obszernym biurku i otwartej przestrzeni mojego pokoju, praca szła rześko i nad wyraz szybko. Spece od Feng Shui zapewne potwierdziliby właściwą energię tego miejsca. Tylko WIFI przerywa i zwalnia, musiałem posiłkować się mobilnym hot spotem.

Dziś mam w planie jeszcze saunę przed pójściem spać (dla gości bezpłatna) a jutro rano śniadanko i w trasę! No i zadanie do rana: znaleźć słabe punkty, bo i takowe muszą być. Dobranoc!

 

Dzień dobry! Śniadanie poprawne, czyli w porządku. Osobiście brakowało mi pełnoziarnistego pieczywa ale poratowałem się świeżymi grahamkami.

Oryginalnym akcentem jest możliwość zabrania z sobą na wynos kawy i specjalnie dla gości przygotowanych kanapek na drogę. Jakoś nie spotkałem się jeszcze nigdzie z taka praktyką a na przykładzie Focusa widać, że ktoś usiadł i pomyślał, jak umilić życie podróżnym.

Na tym skończyłbym opis wrażeń z tego miejsca ale wydarzyła się jeszcze jedna ciekawa rzecz, warta relacji…

 

Negocjacje z Panią Menedżer.

Pobyt w Hotelu Focus na tyle przypadł mi do gustu, że zachciałem bywać tu częściej. Nie znałem tylko regularnej ceny, bo tym razem korzystałem z bardzo korzystnej promocji, poniżej 200 zł, dokonując rezerwacji przez portal hotelarski. Pani recepcjonistka umówiła mnie więc z Panią Menedżer.

Rozmowa wyglądała mniej więcej tak.

„Dzień dobry! Bywam służbowo w Łodzi do kilku razy w miesiącu i chciałbym częściej u Państwa bywać.  Jaką regularną cenę mógłbym u Państwa uzyskać?”

 „To zależy od tego, jak często by Pan u nas bywał i na ile nocy. W takiej sytuacji podpisujemy z klientami umowę…”

„Nie chcę podpisywać umowy. Nocuję w Łodzi średnio dwa razy w miesiącu i chcę wiedzieć, na jaką stałą cenę miałbym się nastawić.”

„A ile zapłacił Pan tym razem?”

Tu padła suma, nawiasem mówiąc, bardzo dla mnie korzystna i byłbym w stanie nawet zapłacić nieco więcej.

„Trudno mi się w tej chwili zadeklarować, bo opłaty zależą u nas od kilku sezonowych czynników. Raczej nie zejdziemy jednak poniżej Pana dzisiejszej ceny.”

Nie zejdziemy poniżej? Ta Pani mi się podoba. Nie celowałem w mniejszą cenę ale już przynajmniej wiem, na jakim poziomie się obracamy.

„A jaka jest w ogóle u Państwa cena standardowa?” pytam.

„Może dochodzić nawet do 280 zł.”

„Biorąc pod uwagę Państwa konkurencję w Łodzi [tu padła nazwa hotelu], gdzie standard jest podobny, nie jest to wygórowana cena.”

„No ale oni mają cztery gwiazdki, my mamy trzy.” – widać jednak, że moja uwaga o podobnym standardzie miło Panią usposobiła.

Kolejne moje słowa padły spontanicznie, bez zaplanowania.

„Brałem tam udział w konferencjach branżowych, oferowanych przez firmę [tu padła nazwa firmy]. Być może mógłbym polecić Pani odpowiednią osobę z tej firmy, która zajmuje się wyszukiwaniem baz konferencyjno noclegowych. Pytała mnie kiedyś, czy mógłbym polecić jej dobre hotele w różnych częściach Polski. Organizują przynajmniej kilkanaście imprez biznesowych rocznie…”

Pani Menedżer ochoczo podjęła wątek.

Temat potoczył się sam. Przekazałem jej odpowiednie namiary i na koniec rozmowy uzyskałem zapewnienie:

„Zaraz wpisze Pańskie nazwisko na stałe do naszej bazy danych. Przy następnych rezerwacjach proszę powoływać się na tą adnotację i na nasze ustalenia.”

Cóż, uzyskałem stały rabat czyli to, na czym mi zależało a i Pani Menedżer wydawała się również być bardzo zadowolona z polecenia, które jej przekazałem. Po raz kolejny sprawdziła się zasada, że siadając z kimś do stołu negocjacyjnego nigdy nie wiesz, z czym skończysz.

Czasem osiągniesz swój plan, czasem odejdziesz z niczym a niekiedy otrzymasz to, czego się zupełnie nie spodziewałeś.

Nie przekonasz się  jednak o tym, jeśli nie rozpoczniesz rozmowy.

Tę zasadę stosuję zawsze, odwiedzając po raz pierwszy potencjalnych klientów. Rozpoczynam po prostu rozmowę. W ten sposób zdarzało mi się już nie raz zbudować świetne relacje na długie lata.

Ale to już zupełnie inna historia…

Polecam Hotel Focus. Link do strony WWW hotelu znajdziecie TUTAJ

Do zobaczenia w trasie!

Włodek

%

Praca

  • Przestrzeń!
  • Wygoda.
  • Powolne WIFI.

%

Wypoczynek

  • Przestrzeń!
  • Dobra atmosfera.
  • Sauna.

%

Kuchnia

  • Smaczne dania!
  • Niedrogo.
  • Zestaw na wynos.

%

Inne

  • Miła obsługa.
  • Wygodny parking.
  • Zestaw czajnikowy.
  • OCENA KOŃCOWA: 95%

Pin It on Pinterest

Share This